<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="List z Niemiec Zachodnich">
<author_1="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="11">
<date="1951-11-11">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
List z Niemiec Zachodnich. W ostatnich dniach otrzymaliśmy list od Niemki, która mieszka w Niemczech Zachodnich. Napiszcie do nas, co sądzicie o nim, my postaramy się najlepsze Wasze odpowiedzi wydrukować. „Przyjaciółko"! Wiem o tym, że jesteś pismem czytanym przez wiele kobiet w Waszym kraju. Dlatego piszę do Ciebie. Rządzą u nas Amerykanie, a to, co oni tu czynią, napawa nas, kobiety Niemki. trwogą. Trwogą o życie naszych dzieci, mężów i braci. Amerykanie chcą wojny, i my tutaj dobrze to widzimy. Chcę Ci „Przyjaciółko", opowiedzieć kilka słów o sobie. Jestem wdową, mam 55 lat. W ostatniej wojnie światowej straciłam męża i dwóch synów. Domyślasz się, jak straszne to dla mnie było nieszczęście. Zdawało mi się, że tej straty nie przeżyję. Musiałam jednak przetrwać, bo pozostało mi jeszcze dwóch synów. Trzeba było ich wychować. Młodszy mój chłopiec ma obecnie 13 lat, uczy się jeszcze w szkole; starszy, 19-letni, pracował dotychczas w fabryce. Kilka tygodni temu, niestety, stracił prace, ponieważ w Niemczech Zachodnich jest coraz większe bezrobocie. Wczoraj chłopiec wrócił zrozpaczony do domu. bo zmuszają go, aby zgłosił się do wojska. Wiesz zapewne "Przyjaciółko", że u nas znów z nakazu Amerykanów tworzy się wojsko, że znów krzyczy się o wojnie i nawołuje do niej. Dowódcami tego nowego wojska są byli hitlerowscy przestępcy wojenni, skazani przed kilku laty na długoletnie więzienie, a nawet na śmierć. Teraz wypuścili ich na wolność Amerykanie. Jednym z tych dowódców jest generał, znany i u nas ze swych zbrodni, popełnianych w Polsce na polskiej ludności cywilnej, na polskich dzieciach. To mnie skłoniło do napisania tego listu. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
